Fortepian

Na gali z okazji trzydziestolecia szkoły muzycznej założonej przez matkę, Konstancję Nutę, spotykają się trzy pokolenia rodziny, a przede wszystkim trójka rodzeństwa.

Seweryna, która jest dyrektorką szkoły i organizatorką uroczystości, pragnie udowodnić, że zasługuje na stanowisko odziedziczone po matce. Julia, fotografka, przyjeżdża z zagranicy, żeby profesjonalnie sfotografować uroczystość, i niespodziewanie spotyka pianistę, który był jej młodzieńczą miłością. Bogusz, biznesmen oraz człowiek sukcesu, doszukuje się wad w organizacji gali. Coraz krytyczniej patrzy też na własną żonę, która spycha na niego opiekę nad dziećmi.

Starannie zaplanowane wydarzenie wymyka się spod kontroli – emocje biorą górę nad logiką, prowadząc do zmian, które zaważą nad przyszłością i wzajemnymi relacjami rodzeństwa.

 

Fragment książki:

Drżące dłonie, przyspieszony oddech wysuszający usta, mięśnie tak napięte, że aż sztywne.
– Zobaczysz, będzie dobrze.
Seweryna kręci głową i uśmiecha się z politowaniem.
– Uwierz mi. – Euzebi staje za jej plecami i opiera ręce na jej nagich barkach. Ich oczy spotykają się w lustrze zabytkowej toaletki z końca XIX wieku. – Nigdy nie zapomnisz tego wieczoru.
Przez moment Seweryna zatraca się w jego ciepłym spojrzeniu, pełnym niezachwianej wiary w jej możliwości, lecz chwila ta trwa króciutko. Trema wyłania się znowu, wzbudza zwątpienie i lęk, utrudnia koncentrację, dziurawi pamięć.
– Tego się właśnie obawiam. – Seweryna odwraca wzrok i mobilizuje siły, aby dalej nakładać makijaż. Ma bolesną świadomość, że miesiące przygotowań i prób mogą zakończyć się ogromnym sukcesem lub porażką. Ciężar odpowiedzialności za jedno lub drugie spoczywa wyłącznie na niej.
Setki rozesłanych zaproszeń, wysokie oczekiwania uczniów, absolwentów i ich rodzin, koszty związane z ekipą audiowizualną, cateringiem i reklamą. Tego wieczoru wszyscy będą świętować trzydziestolecie założenia Konwersatorium Muzycznego – prywatnej szkoły kształcenia artystycznego w Warszawie. Perłowa rocznica, kamień milowy dla firmy i dla niej.
– Jak wyglądam? – Seweryna wstaje z krzesła i odwraca się do Euzebiego.
Jego wzrok przebiega wzdłuż długiej atłasowej sukni w kolorze krwi, a potem w górę ku bladym barkom i szyi, owalnej twarzy, ustom o wydatnej górnej wardze, głęboko osadzonym oczom i ciemnobrązowym lokom misternie zaczesanym w skomplikowany kok.
– Zjawiskowo.
Seweryna uśmiecha się dyskretnie, jak zawsze poruszona szczerością brzmiącą w jego głosie. W chwilach takich jak ta przypomina sobie, dlaczego pokochała tego prostego mężczyznę o szorstkich spracowanych dłoniach. Wybrała go spośród tylu innych bardziej wykształconych, więcej zarabiających i lepiej ubranych.
– Nie za ciemna szminka? – Zerka ponad ramieniem w lustro. – Celowałam w odcień szkarłatu podobny do sukienki, ale może kolor jest za mocny? Nie wyglądam zbyt groźnie?
Euzebi podchodzi bliżej i przesuwa palce po jej ręce, od nadgarstka aż do łokcia. Twardy naskórek na jego palcach drażni jej delikatną skórę. Jest to znajomy gest, bezpieczny, życzliwy, czuły. Aprobata widoczna na jego twarzy rozwiewa jej ostatnie wątpliwości.

 

Autor: Kołodziej Gaja
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rok wydania: 2020
Wydanie: 1
Kategoria: Literatura piękna, literatura obyczajowa
ISBN: 978-83-8117-647-7
Ilość stron: 288